Delikatność świata zamknięta w chaosie

Kolejny raz biorę do ręki tę samą książkę. Ponownie otwieram ją na zapamiętanych stronach i czytam słowa, które wyryte są w mojej duszy tak mocno, że czasem mam wrażenie że są mną. Albo, że ja jestem nimi. Drukarskim atramentem, zapisanym na kartce. Nieścieralnym.

O poranku siadam, otulona zapachem kawy, na parapecie i wyglądam przez okno. Widzę spokój. Delikatne promienie słońca muskają moją skórę, a wiatr zamienia moje włosy w najlepszych tancerzy na świecie. Mój umysł kwitnie, niczym kwiaty, które rosną w czyimś ogródku na przeciwko mojego okna. Kiedy odwracam wzrok i patrzę na łóżko, w którym przed chwilą leżałam, oglądam chaotycznie ułożoną pościel.

Istnieje jednak piękność w codzienności.

Wieczorem, kiedy patrzę w ciemność widzę smutek. Falę rozczarowania światem. Pragnienie delikatności twojego spojrzenia. Tęsknotę za muskającą, moje ciało, bryzą. Potrzebę zmian i odcięcia się od świata.

Wzdycham z niemocy. Z niemożliwości dostrzeżenia piękności.

Śmieję się. Chłonę twoje słowa, doskonale rozumiejąc ich malowniczość. Uśmiecham się z radością na widok idącego ulicą psa. Z zamiłowaniem stukam potem w klawiaturę, próbując odnaleźć odpowiednie słowa, które opiszą to co czuję.

Tylko, że tak naprawdę sama ich nie znam.

Jest jakiś rodzaj pustki w świecie. Coś w rodzaju tęsknoty, za czymś, co nawet nie wiemy czy istnieje.

Nie lubię tego uczucia. Popołudniowego marazmu. Wtedy tęskni się najbardziej. Wtedy tęsknię za delikatnością, za promieniem słońca rozświetlającym moją skórę. Za delikatnością twoich warg i dłoni błądzących po moim ciele. Za spojrzeniem i dostrzeżeniem szczęścia w twoich oczach.

Za czuciem.

Czuciem i chłonięciem świata.

W całej jego krasie.

Śniło mi się, że o świcie obudził mnie szum morskich fal. Lekka bryza otaczająca nasze ciała, złączone w uścisku ręce unoszące się pomiędzy nami. Miękki, jeszcze chłodny piasek dotykał naszych stóp. Byliśmy otoczeni delikatnością świata. To był piękny sen… a może piękne wspomnienie?

Tęsknota… ukryta w najgłębszych zakamarkach duszy, wyryta w niej zupełnie jak słowa z ulubionej książki.