Kilka myśli o podróżowaniu autostopem

Podróż autostopem to taka śmieszna rzecz. Prawie każdy chce jej spróbować i prawie każdemu się to bardzo podoba. No cóż… prawie, zależy od człowieka… nie tylko od tego, którego spotkasz na drodze.

*

Autostop to totalny milion small talków. Za każdym razem jak musisz opowiadać komuś kim jesteś, co robisz i dlaczego właściwie znajdujesz się na drugim krańcu kontynentu, zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że ty jednak nie umiesz w small talki…

*

Stanie w upalnym słońcu czasem sprawia, że nawet pomimo centymetrowych warstw kremu z największym filtrem, stajesz się chodzącym kurczakiem po wyjęciu z piekarnika.

*

Z deszczem wcale nie jest lepiej. Zwłaszcza jeśli nie zaopatrzysz się w osłonkę na plecak. Wtedy orientujesz się, że twoja piżama, pomimo bycia w reklamówce jest mokra, jak po wykąpaniu się w basenie.

*

Ludzie są dziwni. Sytuacje są jeszcze dziwniejsze, a czasem mocno nie przyjemne, kiedy na przykład ktoś kogo nie znasz mocno narusza twoją strefę prywatności. Refleksja podróży -> Nawet za cenę spędzenia nocy na środku drogi, słuchaj intuicji, ZAWSZE SŁUCHAJ INTUICJI, by nie skończyć jako czyjaś potrawa, albo by nie uciekać w środku nocy przez nieznajome Ci miasto.

*

Uciekanie przed bykami, które mają swoje święto i paradują głównymi ulicami miasta ma swoje uroki. Ach ta Hiszpania!

*

Czasem możesz poczuć się jak Indiana Jones, kiedy przedzierasz się przez las, który niemal wygląda na tropikalny (w końcu jest nad oceanem!) i znajdujesz stare ruiny kościoła (w zasadzie nie znajdujesz, bo prowadzą Cię do nich znaki, ale cii..), a potem gubisz się w lesie, ale znajdujesz w nim przepiękne widoki i prawie się spóźniasz na samolot powrotny do Polski.

Jeden z widoków podczas próby przejścia przez las.

*

Kiedy nie dogadasz się z kierowcą i przez przypadek zamiast jechać na wybrzeże kończysz w samym środku Pirenejów. Jedno z najlepszych zaskoczeń, widoki w końcu są nieziemskie.

*

Stopowanie w czasie wyścigów autostopowych jest trudne. Stoisz kilka godzin na stacji z grupą inncyh autostopowiczów i bijecie się o kierowców. Nie rozumiem co w tym fajnego..

*

Wjezdzanie do dużych miast prawie zawsze kończy się tym, że spedzasz cały dzień na próbach wyjechania poza jego granice.

*

Najlepsze widoki i przygody spotykasz z dala od autostrady. Autostrada tylko pędzi, niczego ciekawego tam nie znajdziesz.

Widok z murów zamku w Carcassonne

*

Znajdowanie Polaków za granicą w żadnym innym wypadku nie jest tak cudownym momentem.

*

Niektórzy ludzie są tak wspaniali, że potrafią nadrobić kilometry by zawieść cię w lepsze miejsce do łapania stopa.

*

Dogadanie się z ludźmi w obcym języku wcale nie jest takie trudne. Zawsze można mówić mieszanką kilku różnych.

*

Troska innych czasami jest urocza. Kiedy przypadkowi ludzie mówią Ci, że masz uważać, bo ktoś może Cię gdzieś wywieść, czujesz się dość dziwnie, w końcu obcy człowiek się o Ciebie martwi.

*

Kiedy po kilku dniach niemycia uda Ci się znaleźć miejsce, gdzie możesz wziąć prysznic jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

***

Podróżowania autostopem warto spróbować, daje trochę inną perspektywę spojrzenia na świat. Pomimo momentów, w których masz ochotę usiąść na środku drogi i się rozpłakać, kiedy już wrócisz do domu i patrzysz na całą podróż, wiesz, że mimo wszystko było warto.