Czytamy klasykę, czyli dlaczego warto się do niej przekonać

Słyszysz klasyka literatury i już masz przed oczami tych zakurzonych Krzyżaków, których nikt nie miał w ręku od dekady. Czasem lubisz sobie wmawiać, że może kiedyś dorośniesz i z przyjemnością będziesz zgłębiać kolejne strony Chłopów, a zazwyczaj po prostu żyjesz w przekonaniu, że klasyka jest pe i be, a ty z pewnością nigdy po nią nie sięgniesz.

A ja dzisiaj spróbuję was przekonać, że warto.

Czy klasyka naprawdę jest taka nudna?

Przyjęło się, że nie lubimy czytać klasyki. W końcu kojarzy nam się ona z nudnym książkami, które kazali nam czytać nauczyciele w szkole. Tak, do klasyki zaliczają się takie książki jak Trylogia, Nad Niemnem, Chłopi, Stary człowiek i morze czy Cierpienia młodego Wertera, ale to wcale nie jest cała klasyka.

Czasem wydaje mi się, że ludzie którzy układali kanon lektur, wybrali same wielkie, grube i nudne książki, których żaden nastolatek pewnie nie ma ochoty czytać, za to schowali gdzieś na strychu te ciekawsze. No bo pomyślcie, żeby wrzucili do kanonu lektur takie dzieła jak Wielki Gatsby, Anna Karenina, W drodze, Duma i uprzedzenie czy Władca Pierścieni, to czytałoby się chyba przyjemniej. A w końcu te książki to też klasyka.

Więc czy klasyka jest nudna?

Nie jest, klasyka to tak ogromny przekrój dzieł, że z pewnością znajdzie się coś co nudne nie jest, chociaż każdy ma inny gust. Ja na przykład bardzo lubię Mickiewicza i swego czasu zaczytywałam się w Dziadach, chociaż wszyscy dookoła krzyczeli jaka to głupia książka.

Dlaczego warto znać klasykę?

Można by powiedzieć, że po prostu trzeba ją znać i już. Koniec kropka.

Tyle tylko, że to by nikogo nie przekonało.

Zastanów się jednak co tracisz nie znając jej. Jeśli nie znasz klasyki, to bardzo często gubisz w książkach to, na czym wzorowali się pisarze, gubisz to do czego nawiązują. Poza tym klasyczne dzieła wyznaczają to jak rozwijała się nasza kultura, są filarami naszych dziejów. Książki napisane X lat temu, bardzo autentycznie odwzorowują tamtą rzeczywistość, mentalność ludzi żyjących w tamtych czasach. W końcu co jak nie Wielki Gatsby tak dobrze opisze nam Nowy York lat dwudziestych, a co lepiej opisze nam życie na przełomie romantyzmu i pozytywizmu w Polsce lepiej od Lalki? Te książki przybliżają nam tamtych ludzi, skracają dystans między tym co było, a tym co jest teraz, bo dzięki nim dostrzegamy, że w tych odległych dla nas czasach żyli ludzie, tacy jak my, ludzie z krwi i kości, a nie nazwiska napisane czarnym tuszem w podręcznikach do historii.

No, a jeśli to cię nie przekonuje, to wiedz, że znając klasykę zawsze możesz zaszpanować jakimś mądrym cytatem. Jak powiedział Mark Twain:

Klasyka to książki, które każdy chciałby znać, a nikt nie chce czytać.

Przyznam wam się, że na mojej liście książek, które chcę przeczytać są same klasyki, biografie i książki naukowe. Cała reszta książek, które czytam to coś co albo wpadło mi w ręce gdzieś w księgarni czy internecie, albo coś co ktoś mi pożyczył, mówiąc: Masz to przeczytać.

A więc co do klasyki, ja wiem, że to może wydawać się be i pe, ale spróbuj, wybierz sobie jedną książkę, tylko taką ciekawą i zacznij czytać. Ja w najbliższym czasie planuję wziąć się za Panią Bovary Gustava Flauberta, bo nadziei na to, że jestem obecnie gotowa przeczytać Ulissesa nawet sobie nie robię.

To jak, czytamy klasykę?

  • klarr

    Zgadzam się. Gdy słyszałam klasyka, myślałam tylko o tym jak najszybciej by się z tego wymigać. Nigdy nie pomyślałabym, że ja, zaczytująca się w opowieściach o Harrym Potterze (którego moim zdaniem, także można nazwać klasyką, jednakże zupełnie inną, niż ta, której dostarcza nam szkoła – każdy ma inne podejście do tego pojęcia), kompletnie zatracę się w lekturze ,,Zbrodni i kary” Dostojewskiego, która tak mnie zaciekawiła, że jeszcze długo po jej przeczytaniu, szperałam po zakątkach internetu szukając ciekawostek, informacji i ekranizacji z nią związanych. 🙂
    Myślę, że każdy z nas, jeśli jeszcze nie natrafił na klasyka, który go urzeknie, to w końcu znajdzie go i ze zdziwieniem stwierdzi, że nie wszystko nazwane literaturą klasyczną, musi być złe (ja tak przez wiele lat myślałam).

    • Dobrze, że trafiłaś na Zbrodnie i kare, i zmieniłaś myślenie o klasykach 🙂
      A ja właśnie przez tę książkę nie dałam rady przebrnąć, chociaż zaczynałam ją czytać z przekonaniem, że mi się spodoba, ale coś nie wyszło. 🙁 Kiedyś do niej wrócę! 🙂