Duch wiosny jest szczęśliwym duchem

Z porami roku jest tak, że każdy z nas jedne lubi bardziej, drugie mniej. Pomimo tego, że często mamy odmienne zdanie na temat, lata, jesieni i zimy, to wszyscy a przynajmniej większość z nas lubi wiosnę, każdy wyczekuje jej pierwszych oznak i z radością wita pierwsze promyki ciepłego słońca.

Jest jakaś energia w tym wiosennym słońcu, nawet jeśli czasem grzeje za mocno, albo chowa się za deszczowymi chmurami. Wiosną wszystko niezmiennie budzi się do życia, jakoś tak bardziej nam się chce. I nawet ten majowy deszcz jest nam jakoś tak mniej straszny.

W krajach anglosaskich, istnieje gra zwana „The preacher’s cat”, jest to gra słowna, polegająca na wymyślaniu, w alfabetycznej kolejności, przymiotników opisujących kota. Coś jak: „Kot pastora jest zwinnym kotem”. Tak więc tak samo jak kot pastora jest spragnionym kotem, tak duch wiosny jest szczęśliwym duchem, jest wniebowziętym, energicznym duchem. Duch wiosny jest pełnym nadziei duchem.

Odnoszę wrażenie, że wiosną właśnie tak patrzymy na świat. Z zadowoleniem, z radością i przede wszystkim z nadzieją. Nadzieją na lepsze, przyjemniejsze chwile. Czasem z nadzieją na zmiany, a czasem po prostu z nadzieją na pełniejsze chłonięcie otaczającego świata.

Wiosna sprzyja obserwacjom, poznawaniu nowych rzeczy. Wiosna to tak na prawdę początek roku, wszystko zaczyna się od wiosny. Styczeń i luty są pewną stagnacją, z jednej strony rok się zaczął, są nowe wyzwania, a jednak do życia tak na prawdę budzimy się z końcem marca. Teraz w połowie maja powinniśmy być już w pełni obudzeni. Niczym Muminki, które przesypiały całą zimę, teraz powinniśmy cieszyć się pełnią wiosny. Czerpać z niej pełnymi garściami, spędzać wolne chwile na spacerach, wieczorami oglądać zachody słońca, a rano witać dzień z uśmiechem, nawet jeśli wyszliśmy tylko po bułki do sklepu, a bardziej wolelibyśmy być w ciepłym łóżku.

Duch wiosny jest szczęśliwym duchem

Ludzie bardzo często generalizują wszystko. Jesień i zima są od spędzanie wieczorów przy lampce wina, dobrym filmie czy też książce. Za to wiosna i lato to pory w których powinniśmy spędzać całe dnie na zewnątrz i cieszyć się światem. Prawda jest taka, że to bullshit. To że wiosna jest porą podczas której coraz więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, coraz więcej chłoniemy i robimy, wcale nie oznacza, że czasem nie możemy zostać w domu i zawinąć się w koc. Jesienią i zimą mamy przyzwolenie na to, że może nam się nie chcieć, ale już wiosną i latem tego przyzwolenia nie ma. A czasem po prostu niezależnie od pogody za oknem mamy ochotę przez cały dzień siedzieć i nie robić nic, ot tak zwyczajnie.

W końcu duch wiosny jest szczęśliwym duchem, a to oznacza że można robić wszystko co uczyni nas szczęśliwymi, nawet jeśli to picie gorącego kakao i czytanie książki spod wielkiego koca, podczas ciepłego wiosennego popołudnia.

Warto zapamiętać – duch wiosny jest szczęśliwym duchem, podobnie jak duch każdej innej pory roku.