Czym jest szczęście?

Każdy z nas jakoś je sobie wyobraża. Może to być znalezienie wymarzonej pracy, zwiedzenie całego świata, wzięcie ślubu i posiadanie gromadki dzieci czy nawet codzienne picie kawy przy wschodzie słońca.

Przyzwyczailiśmy się do wyznaczanie sobie konkretnych momentów w naszym życiu, ustalania jakieś wymownej granicy po której nastąpi ten przełomowy moment i będzie można krzyknąć w stronę słońca: Jestem szczęśliwy. Jest tylko jeden problem, taki moment nie istnieje.

Nie ma przełomowych momentów. Wszystko czego doświadczamy jest częścią jakiegoś procesu. Jeśli szukasz wymarzonej pracy, to znalezienie jej będzie tylko końcowym momentem długiej drogi. Ten końcowy moment trwa tylko chwilę i zapewniam Cię nie będziesz po nim bardziej szczęśliwy niż byłeś wcześniej. Niezależnie do czego dążysz osiągnięcie tego nie spadnie na Ciebie niczym grom z jasnego nieba. Na ten cel, mający sprawić ze będzie się szczęśliwym składa się cała droga. Czasem krótka, a czasem długa. Pewne jest jednak to, że zaczyna się w momencie podjęcia decyzji o tym jaki będzie nasz cel.

szczęście

Osiąganie celów, zdobywanie naszych własnych szczytów jest ważne, ale uzależnianie szczęścia od jakiegoś osiągnięcia mija się z celem. To działa na tej samej zasadzie, jak mówienie, że od poniedziałku przechodzę na dietę. To tak jakby postawić sobie deadline, do którego mamy wymyślić sobie wymówkę by czegoś nie zrobić. Tak więc sobie mówimy, że będę szczęśliwy, szczęśliwa jak tylko kupię sobie te wymarzone auto prosto z salonu, a umysł słyszy trzeba wymyślić wymówkę by nie być szczęśliwym po zakupie samochodu. Może warto powiedzieć sobie, że właśnie w tym momencie jestem szczęśliwy i chcę by ten stan się utrzymywał, wtedy nie będzie czasu na to by wymyślać miliony wymówek.

Czym w takim razie jest szczęście? Szczęście jest tym uczuciem które codziennie rano sprawia, że budzisz się z uśmiechem na twarzy. Szczęście to stan umysłu, szczęście to szaleństwo i pragnienie życia, a przede wszystkim szczęście to umiejętność znalezienia dobrych stron w każdej złej sytuacji. Bardzo trafnie określił to kiedyś Budda: „Nie ma drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą.” Może warto zacząć nią podążać?

  • klarr

    Ale jak to: Od poniedziałku zaczynam dietę, nie działa? :O Całe życie w kłamstwie 😀
    Z przekazem jak najbardziej się zgodzę, to szczęście powinno być naszą drogą. W życiu potrzebne są cele, ale nie powinniśmy uzależniać od nich naszego szczęścia. Wszystko zaczyna się od naszego podejścia i nastawienia do życia 🙂