Uroki jesieni

Wrzesień niezaprzeczalnie wszystkim, a przynajmniej tym mieszkającym na naszej półkuli, kojarzy się z nadchodząca jesienią. A jesień zazwyczaj kojarzy się z chandrą, depresją i ogólną niechęcią do życia. Tak przynajmniej słyszałam, bo dla mnie jesień jest momentem w którym po lecie, którego szczerze nie lubię, wraca do mnie energia do działania. Wraz z coraz chłodniejszymi dniami przestaje się myśleć o urlopie, a zaczyna się o pracy. Jednak jesień to nie tylko praca, ale też przepiękna aura goszcząca w naszym otoczeniu.

Uroki jesieni potrafią zniewalać, w końcu tylko ona potrafi tak przepięknie przyozdobić miasta i wsie. Wlać w nasze serca ciepło wypijane z kolejną filiżanką gorącego kakao. Powodów dla których można kochać tą porę roku jest wiele, dzisiaj mam dla was kilka z nich.

  • Gorąca herbata wypita spod ciepłego koca

Kiedy kończy się upalne lato z chęcią powracamy do gorącej herbaty, czekolady czy kakao. Kto nie lubi długich, jesiennych wieczorów spędzonych w ciepłych skarpetach. Koc na ramionach, gorąca herbata na pobliskim stoliku i intersująca powieść w ręku, najlepiej taka pachnąca starością. Jeszcze jak do tego w szyby stuka deszcz to można powiedzieć, że jest idealnie. Nie ma bardziej perfekcyjnego momentu na gorące kakao czy herbatę niż jesień. 

  • Kolorowe liście, jesienne aromaty dobiegające z kuchni – aura złotej polskiej jesieni

Jeśli w Google wpiszesz hasło jesień pojawią Ci się tysiące obrazków z żółtymi i czerwonymi liśćmi zdobiącymi chodniki w miastach czy też runa leśne pokryte grzybami. Z tym nam się kojarzy ta ładniejsza i znacznie przyjemniejsza faza jesieni.  Każdy z nas zna ten słynny frazes: Złota polska jesień.  Kolorowe liście mieniące się od ciepłych promieni słońca. Przy okazji dojrzałe już jabłka i gruszki, z których przygotowuje się ciasta, których zapach roznosi się w całym domu. Aromatyczne dynie, pierwsze potrawy doprawiane ostrymi przyprawami.  Aromat jesieni, której nie da się nie kochać.

Uroki jesieni

  • Coraz chłodniejsze dni sprzyjające wyciąganiu z dna szafy swetrów i szalików

Ten moment kiedy możemy zamienić topy i krótkie spodenki na dżinsy, botki i skórzane kurtki. Wychodzimy z domu i już nie zastanawiamy się czy przypadkiem nie będzie nam za gorąco, bo wiemy że co najwyżej będzie nam za zimno.  Wracając wieczorem do domu marzymy już tylko o ciepłych kapciach i kocu, w którym będziemy mogli się schować. Z szafy wyciągamy grube swetry, które przez całe lato leżały zapomniane, okrywamy szyje ciepłym szalikiem. Zaczynamy się denerwować, kiedy tramwaj się spóźnia, bo stanie w zimnie wcale nam się nie uśmiecha.  Jednak nie narzekamy, bo gdzieś tam wyczuwamy zbliżającą się zimę, która przyniesie o wiele więcej chłodu.

I jak tu nie kochać tej urokliwej pory roku? Zaskakującej nas jednocześnie ostatnim ciepłem jak i pierwszym chłodem. Sprawiającej, że w miastach zamiast szarości i zieleni goszczą przeróżne kolory. Dzieci z uśmiechami na twarzy obrzucające się liśćmi, a po powrocie do domów składające kasztanowe ludziki i nawlekające na nitki jarzębinę tworząc przepiękne czerwone korale. November rain rozbrzmiewające w głośnikach, stos książek które wreszcie doczekają się swojej chwili…

Uroki jesieni sprawiają, że zamiast chandry i wielkiego przygnębienia można cieszyć się z dłuższych wieczorów i dni mieniących się kolorami. Zakochaj się w jesieni! Ona nie jest taka zła.