Nie ma dobrych kłamstw

Pamiętacie „Kamizelkę” Bolesława Prusa? Zapewne była to jedna z nielicznych lektur szkolnych, którą przeczytała większość uczniów. Ta krótka nowela porusza kwestię tzw. dobrego kłamstwa. Sprzyja zastanowieniu się nad tym czy kłamstwo może być dobre albo chociaż uzasadnione. Zapewne wydawałby się, że tak. Niestety, muszę was rozczarować. Nie ma dobrych kłamstw, nieważne jak bardzo moralne powódki ma osoba kłamiąca, nie ważne czy chce się kogoś podtrzymać na duchu, czy nie chce się sprawiać by ktoś cierpiał. Każde kłamstwo jest złe, bez żadnego wyjątku.

Często pojawia się pytanie czy rodzina ma prawo nie poinformować osoby ciężko chorej o jej chorobie, o tym że umiera. Nigdy nie wiadomo czy taki ktoś się nie załamie i nie skoczy ze szpitalnego okna na parking. Rodzina często też nie chce martwić chorego w jego ostatnich chwilach. Jednak trochę gówniany ten argument. Każdy ma prawo wiedzieć wszystko na temat swojego ciała, nawet jeśli ten ktoś się będzie martwił i nawet jeśli miałoby to spowodować jakąś tragedię. Każdy by chciał mieć okazje zamknąć swoje sprawy czy też powiedzieć ludziom na których nam zależy że się ich kocha.

Nie ma dobrych kłamstw

Tak samo jest w relacjach międzyludzkich. Okłamujemy ludzi na których nam zależy, bo wmawiamy sobie, że powiedzenie prawdy może ich zranić. A tak naprawdę jedyne czym się przejmujemy to nasze własne samopoczucie. Od dawna wiadomo, że ludzie są egoistami, ale czasem aż do przesady. Jeżeli budujemy zaufanie i wzajemną szczerość, to każde kłamstwo, każde omijanie i zatajanie prawdy to wszystko burzy i rujnuje. Raz straconego zaufania nie da się od tak odbudować.

Czasem też mówi się, że jeśli ktoś ma robić coś za naszymi plecami to lepiej by robił to tak byśmy my nie wiedzieli. Tylko co to zmienia? Kolejne krętactwo by pod pretekstem czyjegoś szczęścia przypadkiem nie zburzyć własnego.

Jest też kwestia wyglądu, ubioru czy innych tego typu pierdół. Wiadomo, że jeśli pytasz się kogoś czy ładnie wyglądasz to chcesz usłyszeć że tak. No ale jeśli ktoś widzi, że jednak w tym kolorze nie jest Ci do twarzy to chyba lepiej o tym wiedzieć. Wolę by ktoś mi powiedział bez ogródek że źle wyglądam niż kłamał że jest cudownie. Może i takie kłamstwo poprawia samopoczucie, ale jednak zamiast sztucznie poprawionego stanu emocjonalnego wolę mieć długotrwałą prawdę.

Żadne kłamstwo, nawet to wypowiedziane w najlepszej wierze nie jest dobre. Nie ważne czy ma ono uchronić kogoś przed śmiercią, zburzeniem światopoglądu czy czymkolwiek innym. Każde kłamstwo rani o wiele bardziej niż najgorsza prawda wypowiedziana szczerze, bez zatajania i krętactwa.