Współczesne społeczeństwo to społeczeństwo nieudaczników

SIEDEM POMYSŁÓW NA SPEDZENIE CZASU W AUTOBUSIE

Zastanawiasz się czasem nad tym kim są ludzie, których codziennie mijasz na ulicy? Czy to są ludzie biedni, bogaci, ludzie sukcesu czy też porażki?

Kim dla Ciebie jest motorniczy prowadzący tramwaj, pani sprzedająca warzywa na straganie, czy też staruszek siedzący pod spożywczakiem? Przecież to nie są nawet ludzie a tylko banda nieudaczników, którzy nie potrafią sobie poradzić w życiu, a jeszcze jak nie znają angielskiego to nawet nie ma po co się zniżać do ich poziomu i zamienić kilka słów.

Przecież ich historia nie jest ważna. Nie ważne czy pan motorniczy od dziecka marzył o prowadzeniu tramwaju, a panu spod sklepu zmarła ukochana osoba i nie miał sił się pozbierać. Ważne jest to, że wyglądają jak ktoś niewarty uwagi innych, dlatego banda nastolatków codziennie może się z nich naśmiewać, a „oświeceni” ludzie codziennie mijać z pogardą i jęczeć nad tym jak to możliwe, że pani z okienka jest nie miła, przecież mogła sobie wybrać inną pracę. A może nie mogła? Może musiała utrzymać rodzinę, a ludzie którzy od rana na nią warczą sprawiają, że po południu sama warczy na innych.

społeczeństwo nieudaczników

Kiedyś zazdrościłam osobom, które od dziecka miały wszystko, jednak ostatnio zbyt często widzę, że tacy ludzie nie mają nawet tego minimalnego ziarenka empatii i pomimo, ze bardzo się staram to nie potrafię tego zrozumieć. Bo to, że inni żyją w niższym niż ty standardzie wcale nie znaczy, że są gorsi. Mają takie sama prawa jak Ty, też są obywatelami tego świata. A to, że ktoś ma chrypkę wcale nie musi oznaczać że jest pijakiem.

Błagam! Przestańmy oceniać ludzi po tym jak wyglądają, albo po tym jaką mają barwę głosu czy buty na nogach. Bo jeśli tak robimy to sami stajemy się nieudacznikami, którzy wiecznie jęczą i narzekają, a tak naprawdę mogą mieć wszystko, tylko żeby to mieć trzeba robić coś, co nie ogranicza się do szukania ludzi z których można szydzić.

Może zamiast wyśmiewać wszystkich na około zastanówmy się nad nami samymi. Zrozummy wreszcie, że wszyscy żyjemy na jednej planecie i nie zależnie do tego czy jesteśmy biedni czy bogaci, czarni czy biali, grubi czy chudzi, brzydcy czy piękni, to i tak wszyscy skończymy w tym samym miejscu.

Wszyscy na końcu naszej drogi staniemy u stóp śmierci. Wtedy nie będzie miało znaczenia czy ktoś spędził życie żebrząc o pieniądze na chleb czy mieszkał w wielkiej willi z basenem, to będzie bez znaczenia, jedyne co będzie się liczyć to, to czy żyliśmy w zgodzie ze sobą i innymi ludźmi.

Traktuj innych tak jak chcesz by traktowano Ciebie. 

Nawet jeśli tylko o nich mówisz.

  • klarr

    Podoba mi się ten tok myślenia 🙂