Złota era piratów czyli czasy morskich złodziei

Wielkie, złote czasy oświecenia, odkryć geograficznych, kolonizacji Ameryki. Korsarzy pływających po morzach i oceanach. Bezludne wyspy i setki butelek z czarnym rumem. Do tego dorzucić walkę na szable, pistolety skałkowe i można uznać, że prawie mamy klimat ery piratów.

Jeśli ktoś powie, ze nigdy nie marzył o tym by wypłynąć na morze i zostać piratem to zapewne skłamie. Każdy kto widział Piratów z Karaibów chciał zostać jednym z nich. Być jak Jack Sparrow albo Will Turner. Każda nastolatka miała w pokoju plakat zniewalającego Orlando Blooma w pirackim stroju. Piraci wiązali się z przygoda, zupełnie jak Tomek Sawyer czy inni o których życiu marzliśmy jako dzieci. Przygoda była na czasie a my potrzebowaliśmy przygody, dlatego jako dzieci wkładaliśmy stroje bohaterów z książek i filmów, udawaliśmy że zdobywamy dalekie lądy i szukamy skarbu ukrytego przez piratów.

era piratów

W tym naszym zachwycie nad tym jak fajnie byłoby by piratem, pić, rabować i beztrosko żyć, zapominamy ze piraci byli tak naprawdę marginesem społecznym, złodziejami. Co prawda mówi się ze mieli honor, wywieszali piracka flagę zanim zrabowali statek czy tez nie zabijali całych załóg rabowanych statków. Tak czy owak byli złodziejami. W momencie najbardziej rozpowszechnionego piractwa, za te poczynania groziła kara śmierci. I zapewniam ze gdyby nie to że karą za piractwo był stryczek to połowa ówczesnego społeczeństwa zostałby morskimi rabusiami.

W końcu w tym ‚szlachetnym’ piractwie nie chodziło o zdobyte łupy, ale o pokazanie koronie, ówcześnie głównie Angielskiej, ze ludzie pragną wolności, nie chcą wiecznie służyć jako poddani królom, nie chcą być wykorzystani.

Jak wszyscy niedostosowani do panujących zasad, zostali wyjęci spod prawa, wiecznie narażeni na złapanie i zawiśniecie na sznurze. Piratom tak jak wszystkim buntownikom po latach zaczęto przypisywać honor i wyższe ideały. Może za dwieście lat obecnym złodziejom ludzie też przypiszą wyższe cele, może się okaże że oni tylko chcieli by wszystko było za darmo.

No ale jeśli ktoś powie Ci że twój przodek był rabusiem będziesz oburzony, lecz jeśli usłyszysz ze był piratem ogarnie Cię duma. Tylko z czego? Z tego ze pływał po morzach i rabował inne statki, gwałcił i pił na potęgę? To jest ten ów wielki powód do dumy?

Wątpię.