Czy książki mają dusze?

Mamy z nimi styczność od dziecka. Początkowo rodzice czytają nam krótkie opowiadania, potem idziemy do szkoły i sami uczymy się czytać. Część przestaje widzieć świat bez książek dla innych to tylko zbędny ciężar który muszą dźwigać na lekcję. Książki, pismo są z nami od bardzo dawna, wiedzą więcej niż my, znają całą historię, pamiętają każdego.

Na początku ludzie pisali na ścianach, potem by pismo stało się ruchome zaczęto wykorzystywać kamienne tablice, by w końcu gdzieś w Azji wynaleźć obecnie nam tak dobrze znany papier. Lecz papier już powoli zaczyna odchodzić w odstawkę. Zamiast ciężkich papierowych książek wybieramy wiele nic nieważących ebooków schowanych w komputerach, telefonach czy czytnikach.

Są osoby, które mówią że książki elektroniczne nie są już tymi samymi książkami co papierowe. Ebooki tracą duszę, nie zabierają nas już w magiczne podróże w nieznane. Nie sprawiają, że chowamy się pod kołdrą z latarką tylko po to by doczytać do końca rozdział. Ale czy tak naprawdę liczy się papier? Czy nie ważniejsze jest wnętrze? Tylko czy książki rzeczywiście posiadają wnętrze?

1569fece

Nikt nie zaprzeczy, że książki żyją swoim własnym życiem. Tocząca się w nich historia trwa wiecznie. Każdy z bohaterów idzie swoją ścieżką czasami pozwalając nam podążyć za nim. Mówi się, że książki czują, mają emocje, potrafią się cieszyć, ale potrafią też uronić łzy. Są niczym ludzie, tajemnicze i nieodgadnione. Pomimo poznania całej lektury w najmniejszych nawet szczegółach nigdy nie poznamy jej w całości. Nie wiadomo czy nawet sam autor zna ją w całości. Książki mają sekrety, których nie chcą wyjawić nikomu. Niezależnie od tego jak bardzo będziesz tego pragnął, jak bardzo będziesz prosił, książki nie dadzą Ci odpowiedzi. Będą głuche na twoje prośby, zupełnie jakby straciły umiejętność słuchu i mowy… a może po prostu nigdy takiej umiejętności nie miały?

Może książki to zmodyfikowani genetycznie ludzie. Rodzący się pod wpływem emocji, ze zlepki liter zapisanych przez człowieka. Może mają dusze, tylko nie mają naszego ciała, zostały pozbawione zmysłów. Nie potrafią powiedzieć o czym myślą, nie potrafią wsłuchać się w twoje słowa. Ale czują. Czują jak je dotykasz, czują jak łapczywie pochłaniasz słowo za słowem. Zakochują się w tobie, pragną byś czytał je w nieskończoność i są zawiedzione kiedy odkładasz je na półkę tylko po to by pokryła je warstwa szarego kurzu.

Jeśli kiedyś w nocy słyszałeś czyjś cichy płacz, wiedz że to był płacz twoich książek. Książek porzuconych, stojących na półkach i czekających na zapomnienie. Jednak z tej miłości płaczą tylko w nocy, nie chcą byś słuchał ich jęków, pragną byś był szczęśliwy, kochają Cię całym swoim sercem, kochają i nigdy nie porzucą, będą z tobą zawsze, będą Cię wspierać, nawet jeśli odstawisz je na półkę, gdy wrócisz będą na Ciebie czekać i przyjmą Cię z otwartymi ramionami zupełnie jakbyś nigdy ich nie porzucił.

Bo książki to zmodyfikowani genetycznie ludzie. Ludzie, którzy mają więcej uczuć niż my. Ludzie, którzy nie boją się pokazać, że im zależy. Ludzie którzy nie boją się szczęścia, nie boją się ryzyka. Ludzie, którzy potrafią wybaczać.

photo-1421338443272-0dde2463976a

Tylko czy książki mogą być ludźmi? Czy nie idealizujemy ich? Czy nie robimy z nich na siłę kogoś kto nie istnieje? Czy nie oczekujmy od nich zbyt wiele? …

Nie zastanawiałeś się kiedyś nad tym, że może książki to tylko zlepka nic nieznaczących liter spod pióra nudzących się ludzi…

  • klarr

    Nigdy nie podchodziłam do książek jak do ludzi lub czegokolwiek co ma uczucia. Może wynika to z tego, że ciężko jest mi znaleźć odpowiadającą moim upodobaniom książkę. Przeczytałam kilka świetnych powieści i teraz trudno o lepszą od nich 😀 Mimo wszystko, uważam że te papierowe mają coś w sobie, jednka nie potrafię tego czegos nazwać. Ebooki to już nie to samo 😉

    • Znam to doskonale, mam ogromną ilość książek, które zaczęłam czytać, ale po kilku stronach odłożyłam na półkę. Niemniej jednak jest wiele pozycji, które skradły mi serce.
      A co do ebooków, to tak nie mają już tej magii, ale bardzo ułatwiają życie, wygodniej jest włożyć do torebki czytnik, tablet, czy po prostu ściągnąć ebooka na telefon niż nosić ze sobą ciężką książkę. Co nie zmienia faktu, że o wiele przyjemniej jest usiąść z książka niż z jej elektroniczną wersją. 🙂

  • Pingback: 7 pomysłów na zabicie czasu podczas jazdy autobusem | herekore.pl()

  • Pingback: Zatapiam się w obrazach | herekore.pl()

  • Pingback: Czasem potrzebujemy usłyszeć, że jesteśmy dobrzy | herekore.pl()